Dziś, dzień przed wylotem postanowiłam się wybrać na jeszcze jedną sesję zdjęciową w Polsce. Pogoda strasznie się pozmieniała. Odkąd pamiętam dawno nie było tak brzydkiego klimatu. Rano zaś pogoda ta nie dawała się tak we znaki jak późnym południem. Od godziny piętnastej trochę się rozpadało jak i wiał silny, porywisty wiatr. Mimo wszystko starałam się pozować do zdjęć jak należy. Ponieważ tego, iż na dworze nie było za ładnie postanowiłam związać moje włosy w warkocz i ubrać na siebie dżinsową katanę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz